English
Varia

Attenberg reż. Athina Rachel TsangariAttenberg reż. Athina Rachel Tsangari
Selekcjonerzy z festiwali
07 grudnia 2010
Roman Gutek pisze z festiwalu w Salonikach II

6 grudnia 2010, 20:47

Drodzy,

Wczoraj rano pokazy filmów, które są jeszcze w fazie produkcji (Works in Progress). Coraz więcej festiwali organizuje takie prezentacje. Ich główne cele to: znalezienie brakujących funduszy na dokończenie produkcji (znalezienie koproducenta) lub światowego agenta sprzedaży, lub dystrybutorów, lub zainteresowanie festiwali. Festiwal w Salonikach specjalizuje się w pokazywaniu projektów z regionu. Pokazano 11 projektów z Grecji, Ruminii, Albanii, Turcji, Bośni i Hercegowiny, Izralea, Serbii. Często koproducentami tych filmów są firmy z Francji, Niemiec i Holandii. Można było zobaczyć 10-minutowe fragmenty oraz komentarz twórców i producentów. Dość trudno mi wyrazić opinię o tym, co zobaczyłem, gdyż w większości to były bardzo surowe fragmenty.

Najciekawiej wyglądały projektry greckie. Wydaje się, że kryzys w Grecji sprzyja kreatywności. Na tegorocznym festiwalu w konkursie znalazły się dwa greckie filmy: arcyciekawy Attenberg, reżyseria Athina Rachel Tsangari (Gutek Film kupił prawa) oraz Homeland (chyba w Tygodniu Krytyki, reżyseria Syllas Tzoumerkas) - będzie na NH 2011. W 2009 roku w Cannes odkryciem był Dogtooth Yorgosa Lanthimosa (był na Warsaw FF).

Mysterious Object at Noon A. Weerasethakula z 2000 - pierwszy pełny metraż w dorobku reżysera. Film pokazuje kilka niepowiązanych ze sobą historii. Cześciowo jest fabularyzowany, częściowo ma formę dokumentalną. Bardzo nowofalowy, trochę jak wczesny Godard.

Womb - reż.: Benedek Fliegauf - rozczarował. Najbardziej drażniący byli aktorzy. Dość banalny temat. Szkoda - wcześniejsze jego filmy były ciekawe.

Muszę biec. Postaram się jeszcze dzisiaj napisać o innych tytułach.

Pozdrawiam serdecznie ze słonecznych Salonik.

Roman Gutek

 

7 grudnia 2010, 1:17

Drodzy,

Zachęcony faktem, że reżyserka filmu, młoda (1981) Argentynka Delfina Castagnino pracowała jako montażystka przy prawie wszystkich filmach Lisandro Alonso (Los muertos, Fantasma i Liverpool), pobiegłem czym predzej do kina na jej debiut Lo que más quiero. Akcję umieściła w Patagonii, gdzie sama mieszka od dwóch lat. Film wydaje się być inspirowany jej przeżyciami, gdyż bohaterkami są dwie młode dziewczyny (jedna z nich mieszka w Patagonii, druga przyjeżdża ze stolicy). Obie doświdczyły trudnych momentów w życiu (jednej zmarł ojciec, druga postanowiła rozstać się z chłopakiem) i są na życiowych zakrętach. Nie chcą rozmawiać o przyszłości ani wracać do przeszłości. Nie chcą być same. Reżyserka pokazuje "czas zatrzymany". Film jest oczywiście minimalistyczny (niektórzy pisali na tym forum, że Los muertos to film dobry dla wędkarzy, tak o tym będą pisać, że dobry dla leśników), ale bliska współpraca nie zawsze czyni ucznia mistrzem. Taki talent jak Lisandro nie pojawia się często. Warto jednak śledzić rozwój tej reżyserki.

Niespodzianka z Irlandii: One Hundred Mornings, reżyseria Conor Horgan, to jego debiut. Dwie pary żyją na odludziu, gdzie schroniły się po jakimś zdarzeniu. Nie dowiadujemy się, co się stało, nie jest to zresztą ważne. Ważna jest sytuacja, w jakiej znaleźli się ci ludzie i konsekwencje, jakie ona wywołuje w ich zachowaniach. Istotne jest przede wszystkim zagrożenie, jakie przychodzi z zewnątrz. Temat trochę oklepany, ale film ogląda się dobrze. Reżyser napisał do mnie, że bardzo chce ten film pokazać w Polsce (jego krótki film był nagrodzony w Krakowie). Mam nadzieję, że porozumiemy się z producentem i film będzie na 11 NH.

Limbo to norweski film z konkursu. Reżyserką jest Maria Sødahl i to jest jej debiut. Historia jak z opery mydlanej: lata 70-te, Norweżka (atrakcyjna) z dwójką małych dzieci przylatuje do Trynidadu, gdzie jej mąż inżynier ma kilkuletni kontrakt. Żona (zupełnie przypadkiem) odkrywa, że jej mąż miał romans. Świat się dla niej zawalił... Nie jest to film wybitny, ale godny polecenia, gdyż jest mądry. Łatwo można było popaść w banał, ale siłą filmu jest dobry scenariusz i świetne aktorstwo (bardzo dobre dzieci i główna rola kobieca). Bardzo fajne spotkanie z reżyserką po pokazie. Mam nadzieję, że film znajdzie się w sekcji norweskiej na 11. NH.

U mnie już pięć po pierwszej, a jutro korzystam z faktu, że pokazy zaczynają się o 13-tej i rano festiwalowy wypad do Verginy, gdzie znajdują się bezcenne zabytki, pochodzące ze starożytnej Grecji, a odkryte dopiero w 1977 roku. W informacji czytam, że to odkrycie było jednym z najważniejszych w XX w.

tbc

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

 

Co o tym sądzisz? Wypowiedz się na Forum NH!

Moje NH
Strona archiwalna 11. edycji (2011 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2011
PWŚCPSN
181920 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planScena T-Mobile Music
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
www.nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera